Zima zaczyna podgryzać

Jak to jest, że kiedy zima nie chce nadejść, tak jak w tym roku, wszyscy narzekamy, a kiedy wreszcie przychodzi, narzekamy jeszcze bardziej?

Wbrew pozorom nie jest tak, że „i tak źle, i tak niedobrze”. Niedobrze jest tylko wtedy, kiedy widoki za oknem okłamują nas co do faktycznej panującej na zewnątrz pogody. Teoretycznie nadal nie ma śniegu. Świeci słońce. Jest całkiem pogodnie. Przygotowujemy się do wyjścia z domu, nawet nie wiedząc, że to wszystko fałsz i ułuda, a mróz uszczypnie nas w pośladek, jak tylko wystawimy go za drzwi.

Nie lubię takiej rozbieżności pogodowej: z jednej strony świeci słońce, a z drugiej – po minucie na zewnątrz można zamarznąć. Co prawda, często jest mi zimno, bo ubieram się nieadekwatnie do temperatury na zewnątrz, ale nie zawsze mam okazję sprawdzić kanał pogodowy przed wyjściem, np. do sklepu.

Aż chciałoby się kupić jakieś bilety autokarowe online i gdzieś wyjechać. Niekoniecznie do ciepłych krajów. Wystarczyłby mi kraj, w którym pogoda jest trochę bardziej zdecydowana. Mamy zimę, a zatem niech będzie zimno, niech śnieg zalega na ulicach. Nie mamy zimy? W takim razie proszę zabrać ten mróz gdzieś indziej. Nienawidzę stanów pośrednich.

Foto: Emil Myrsell / Flickr CC

Leave a Reply

*